Mój syn ma 8 lat!

Dokładnie 8 lat temu pojawiłeś się wśród nas. O 10.10 usłyszałam Twój pierwszy płacz, a i moje oczy przeszkliły się z radości i ulgi, że już jesteś. Na porodówce wyglądałeś jakbyś przeleżał tam ze trzy miesiące. Twoje 59 centymetrów i waga ponad 4100 kilograma sprawiały, że ledwo mieściłeś się do wanienki na kółkach, w której …

Czytaj dalej Mój syn ma 8 lat!

I są! Wakacje!

I w końcu przyszły. Wyczekane inaczej niż zawsze, zapowiadające się inaczej niż co roku. Wakacje. Od połowy marca wciąż w domu, przyczepieni do komputerów i swoich biurek. Od poniedziałku już wolni jak ptaki. Ale czy rzeczywiście oni? Przyznaję szczerze, że odetchnęłam z ulgą. W tym roku bardziej niż zwykle odczułam, że to właśnie ja mam …

Czytaj dalej I są! Wakacje!

Dzień Dziecka

Gdybym ich nie miała, nie mówiłabym "załóż kapcie" siedemnaście razy dziennie, nie kupowałabym puzzli 3D i nie powtarzała w kółko „odnieś talerz do zlewu”. Nie wkurzałabym się na dziury na kolanach i nie zachwycała legginsami w jednorożce. Nie musiałabym poznawać bohaterów kreskówek i nie dowiedziałabym się co znaczy „Ellówa”. Gdybym ich nie miała, nie budziłabym …

Czytaj dalej Dzień Dziecka

Ach ten syn, czyli nauka sobie, a natury nie oszukasz.

Nie od dziś wiem, że facet to stan umysłu. Ile to jest tekstów o Wenus i Marsie, ile to się mówi o różnicy płci i innej konstrukcji mózgu płci. Że wielozadaniowość, że tylko jedna rzecz, że skupianie się i koncentracja i w ogóle. Ale ja sobie myślę, nie no, mój syn to będzie inny, mój …

Czytaj dalej Ach ten syn, czyli nauka sobie, a natury nie oszukasz.

Aby do przodu!

Wiosna pełną parą, trawa rośnie jak szalona, miliony monet wydane na nawozy i wodę, aby z klepiska zrobić boisko przyniosły rezultaty. Pogoda nie rozpieszcza, więc nie spędzamy takiej ilości czasu na dworze, na którą tak naprawdę mamy ochotę. Zdalna szkoła weszła dzieciom na tyle w krew, że w sobotę Tymek po ósmej wpadł do sypialni …

Czytaj dalej Aby do przodu!