Główka pracuje

Rozmawiam w ciągu dnia z Leną o jedzeniu w przedszkolu. Co jedli dziś, czy było dobre.
Pieczone udko, mielony kotlecik, zupa buraczkowa, tosty. Czytam menu i mówię jej, że jutro będą kopytka. Zachęcam żeby zjedli, bo na pewno będą pyszne…
Wieczorem po pracy odwiedza nas wujek Mateusz.

– Mati, a wiesz…
– Tak?
– Jutro w przedszkolu na obiad będą… Mmm… Mmmm… – Lena przewraca oczami szukając właściwego, zapomnianego słowa – Mmm… Podkowy!!!! – wykrzykuje zadowolona.

Mina Matiego – bezcenna! 🙂

– – – – – – – – – – – – –

W tygodniu rozmawialiśmy o dinozaurach. Że są mięsożerne takie jak tyranozaur, że są roślinożerne jak brachiozaur, że są latające – jak pterodaktyl. Minęło kilka dni. Temat został zapomniany.
Wieczorem odkurzamy jedną z książek i czytamy przed snem. Pojawiło się w niej słowo „daktyl”.

– Tato, a co to jest daktyl? – pyta Lena
– Daktyl to jest ow… – zaczyna tłumaczyć tata, ale w słowo wchodzi mu z pełnym impetem Tymek
– To Ty nie wiesz? – wykrzykuje – Daktyl to jest taki latający dinozaur przecież!!! – głośno odpowiada Tymek.
Dumny jak paw, że w końcu wiedział coś, czego jego siostra wcześniej nie odgadła 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s