Córka

Kompletnie nie wiem jak to możliwe. Dwoje spokojnych rodziców. Tata niewzruszony, powściągliwy. Trochę zakręcony, ale z grubsza ułożony. Mama pierdoła, która z piachu jako dziecko wychodziła czystsza niż wchodziła. Poukładani, pieprzeni ekonomiści. Dobrali się. W miarę uporządkowani, raczej logicznie myślący, kalkulujący. Lubiący planować i organizować. I trafiła im się. Ona. Trzpiotka, sprężyna, uhahana, zwariowana. Szybka, …

Czytaj dalej Córka

Strach

Boję się. Mam prawo się bać. Obawiam się jakoś wewnętrznie strasznie. Nie mówię o tym głośno, ale gdzieś siedzi to we mnie. To chyba strach o rodzinę, stabilizację, porządek. To chyba strach przed nieznanym. Boję się fali imigrantów. Boję się fanatyzmu. Wszelkiego. Religijnego. Piłkarskiego... Boję się skrajności. Z deszczu pod rynnę od czasów zamordyzmu, braku …

Czytaj dalej Strach

Obawy matki

Targają mną dziś ogromne emocje. Strach, bezsilność, obawy. Chyba przyszedł kryzys. Nie wiem czy mój czy ich. Rano pierwszy raz usłyszałam "Nie chcę iść do przedszkola", połączone było to z płaczem... Dziś sytuację uratowała guma rozpuszczalna. Dziś. A jutro? Boję się płaczu, wyrywania z moich ramion dziecka, boję się stresu - ich i mojego. Tak, …

Czytaj dalej Obawy matki

W drodze

Lubię jeździć samochodem. Daje mi poczucie samodzielności. Samowystarczalności. Nie jeżdżę szybko, raczej ostrożnie. Przyglądam się innym kierowcom, skupiam na drodze. Nie maluję w samochodzie rzęs ani paznokci. Trzymam kierownicę dwiema rękami. Umiem cofać patrząc w lusterka. Nie boję się dużego ruchu w większych miastach. Wyprzedzam kiedy trzeba. Nie mylę kierunkowskazów z wycieraczkami. Ogólnie samochód jest …

Czytaj dalej W drodze