Zrozumieć show biznes…

musician-664432_1920

Siedzimy w domu. Kurujemy się.

Nudzimy. Kolorujemy.

Budujemy.

Kłócimy.

Sprzątamy.

Bałaganimy.

Przyszedł czas na obiad, zatem ja idę w cug. Dzieciom zapodaję ciastolinę, włączam piosenki w TV i mam chwilę spokoju, żeby coś spichcić.

Ciastolina w domu to totalne samobójstwo dla matki, ukochane przez dzieci, ale kiedy ma się dwójkę marudzących gadzin w domu, nie ma znaczenia nic innego – liczy się chwila oddechu podczas skrobania ziemniaków w kuchni. Poświęcam zatem dywan, bo już teraz wiem, że czeka mnie wyskrobywanie zaschniętych kawałków masy z włosia.

A niech mają!

W tle sączą się piosenki polskich wykonawców. Dzieci w spokoju ugniatają.

Jest dobrze. Jest miło. Jest bezpiecznie.

Z telewizora słyszę tekst piosenki: „Będę walczył, będę kochał, będę się o Ciebie bił…”. Jakaś nowość chyba, młody chłopak na ekranie.

– Maaaamo – woła mnie córka

– Słucham?

– Mamo, a dlaczego on będzie walczył i będzie się bił? – pyta Lena

– Wiesz co… On się bardzo zakochał i śpiewa, że będzie walczył o swoją dziewczynę, żeby ona z nim była – odpowiadam

– Ale dlaczego on się będzie bił? Przecież nie można się bić! – mówi córka

– No nie można, on na pewno nie będzie się bił naprawdę, tylko tak mówi, że będzie bardzo o nią się starał – brnę w ślepy zaułek…

– Aha – jej ciekawość zostaje zaspokojona.

Udało mi się!

Wracam do garów, dzieci dalej ugniatają, lepią i wycinają wzorki.

W tle rozpoznaję Marylę Rodowicz. Nie przewiduję żadnych dodatkowych pytań. Stare, dobre, ponadczasowe teksty…

„… Wsiąść do pociągu byle jakiego. Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet” – rozbrzmiewa z głośników…

– Maaaamo – słyszę wołanie

– Słucham?

– A dlaczego ta pani śpiewa, żeby nie dbać o bagaż?

– Mmm. To jest tylko taka przenośnia, to znaczy, że ona podróżuje i nie martwi się o nic, że cieszy się, że może jechać i poznawać świat i ludzi – pokrętnie tłumaczę

– Mamo, ale ona śpiewa „nie dbać o bilet”, a przecież jak się nie dba o bilet to może złapać policja i zapłaci się mandat – stawia mnie pod murem Lena

– No tak w sumie masz rację. O bagaż można nie dbać, ale bilet wypadałoby mieć… – czuję, że nie mam już argumentów, więc przyznaję jej częściową rację.

Artyści… Piszą co ślina na język przyniesie, a potem ty sie tłumacz człowieku…

Dobra. Wracam do pracy. Organizuję im jeszcze jakieś akcesoria i liczę, że teraz dadzą mi chwilę.

Oddycham głęboko na widok wszechobecnej ciastoliny „raz, dwa, trzy”, uspokajająca nerwy medytacja i wymykam się z pokoju.

Słyszę, że kolejna piosenka to Margharet. Czuję, że pytania się wyczerpały. Piosenka jest po angielsku, nie wzbudza większych emocji, bo przecież nic z niej nie rozumieją.

Ufff. Jest dobrze. Podsmażam, podlewam, odcedzam.

Tra la laj… Jaki spokój, jaka cisza.

– Maaaaamo?

– Słucham?

Sama nie wiem czego mam się teraz spodziewać, bo przecież nie pytania o piosenkę. Może znowu ktoś coś komuś zabrał i jest afera? Może ciastolina jest za twarda i nie chce się dać przecisnąć?

– Maaamo nie rozumiem co ta pani śpiewa, ale ta piosenka jest dziwna, wiesz?

– Dlaczego? – pytam szczerze zdziwiona

– No chodź zobacz sama. Na tej piosence występują same golasy…

 

Patrzę w ekran i chce mi się śmiać. Z siebie, z nich, z sytuacji.

– No tak, rzeczywiście. Wiecie co? Włączę Wam bajki, będzie bezpieczniej. Chcecie?

– Taaaaaaaaaaaaak!

 

Ja chyba też 🙂

 

 

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Zrozumieć show biznes…

  1. A patrz, jakie spostrzegawcze dziecko. Wszystko widzi i wszystko słyszy 😉
    A mi się od razu przypomniało, jak to kiedyś człek nieświadomy znaczenia piosenek, sobie je śpiewał ;). Byłam trochę tylko starsza od Lenki i siedząc z rodzicami (coś tam kolorując, czy wycinając) usłyszałam jedną z moich ulubionych piosenek Kultu w radio, gdzie teks był m.in. taki: „o qu….wy wędrowniczki…” No to podśpiewuję sobie spokojnie i tylko kątem oka widzę coraz bardziej przerażoną twarz tatusia 😉 😉 ;).

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s