Zmiany na lepsze. Chyba!

balloon-1046658_1920

Jestem mamą od niespełna pięciu lat, a wydaje mi się że od zawsze…

Mimo to jeszcze czasem miewam przebłyski, w których widzę siebie sprzed lat. Czy się różnię? I tak i nie, choć przyznam, że posiadanie dzieci mnie zmieniło, chyba na lepsze… Chyba… 🙂

Po pierwsze. Nie muszę być idealna.

Wspominam czas, kiedy moje poukładanie sięgało zenitu. Byłam na czas, byłam zorganizowana, byłam zawsze umalowana, nie spóźniałam się, wszystko chodziło jak w zegarku i nie miało prawa być inaczej. Dresów używałam do sprzątania domu i leżały na półce z napisem „łachmany”.

Teraz zdecydowanie odpuściłam. Jest bałagan. Niech jest. Nie krzyczy, że go boli, więc chyba mu dobrze.

Wygodny spodzień? Oczywiście! Trzeba wyjść w nim po chleb i na rynek? Nie ma problemu! Nie masz makijażu? Olej to. Po prostu zakocha się w Tobie jeden młodzieniec mniej 🙂

Po drugie. Nie planuję.

Jadę na ferie. Będę w pracy. Przed nami bal karnawałowy i Mikołajki. Przyjęcie z okazji Dnia Babci w przedszkolu. Wycieczka.

Serio? Nie rozśmieszaj mnie!

Wpłaciłaś zaliczkę na ferie, a dziecko dostało zapalenia oskrzeli. Zostawiłeś laptopa w pracy, a dziecko obudziło się z bólem ucha w nocy i tyle Cię widziano przed biurkiem dnia następnego. Umówiłaś się na urodziny, odwiedziny, zaręczyny? Nie napalaj się. W kilka godzin Twoje położenie może się drastycznie zmienić i nic z tego nie wyjdzie. Zaplanowałaś, że będziesz robić koreczki w dzień Sylwestra, gdyż wieczorem masz gości? Nie zapomnij, że Twoja córka wywinie orła na podłodze i będziesz pędzić z nią, zalaną krwią, na sygnale do szpitala, aby zszyli jej pęknięte ucho. Tak Ci minie przedpołudnie ostatniego dnia grudnia.

Po trzecie. Czas robienia bałaganu jest odwrotnie proporcjonalny do czasu sprzątania.

Im więcej małych koralików, naklejeczek, wycinanek, wydrapywanek, ciastoliny, puzzli, układanek, tym dłuższy czas segregacji, rozkładania, kompletowania, wyszukiwania pary i odpowiedniego kartonika.

Jeśli więc zobaczysz ciocię, babcię, wujka albo kuzynkę z małym kartonikiem koralików „rozwijającym” manualnie Twoje dziecko, albo szybko go schowaj na strych lub spal w kominku, albo syknij na ucho owej cioci, babci, wujkowi albo kuzynce „LITOŚŚŚŚCI!”

Po czwarte. Nie kupuj wypasionych rzeczy.

Po co?

Przecież i tak Twoja komórka kiedyś spłynie w toalecie. Twój wyświetlacz w kolejnej będzie pobity. Twój aparat gruchnie na ziemię łamiąc obiektyw.

Twój stół w kuchni będzie poharatany sztućcami. Dywan ubabrany sokiem marchewkowym z wdeptaną ciastoliną, a podłoga zryta wszelkimi jeździkami, konikami, hulajnogami.

Po piąte. Dieta, o której marzysz, to dieta, na którą przejdziesz jak oni pojadą na swoją pierwsza kolonię.

Dzieci mają swoje gusta kulinarne. Jeszcze nie widziałam takiego, który gustowałby w sushi, chińszczyźnie, makaronie żytnim z warzywami i jarmużu.

Kotlet mielony, marchewka z groszkiem, ziemniaksy. Fasolka z masełkiem, spaghetti – to raczej gusta najmłodszych.

Zatem Ty masz dwa wyjścia:

  1. Jesz to co oni

2. Jesz co innego zagotowując się na śmierć i przygotowując po dwa obiady dziennie, tracąc siłę wisząc nad kuchenką gazową w okolicy północy.

Po szóste. Czas to stan umysłu.

Twoje dzieci mają już pięć lat i trzy i pół roku, a Ty się wciąż czujesz jakbyś miała dwadzieścia pięć.

Przychodzą kolejne urodziny, ludzie składają Ci życzenia, ale posądzasz ich o podstępną manipulację, bo Ty przecież wciąż mentalnie jesteś w okolicy 25-27, a w sklepie z kosmetykami pytają czy potrzebujesz krem do cery 30 plus lub 35 plus…

U fryzjera wyliczają Ci kolejne siwe włosy, mówiąc „nie jest tak źle jak na Pani wiek”. Chyba chcą Cię naciągnąć na jakąś droższą farbę, albo dodatkowy zabieg, bo inaczej tego nie umiesz sobie wytłumaczyć…

Przecież nie jesteś poważną Panią w marynarce, po trzydzistce, matką swoim dzieciom, tylko wciąż tą dziewczyną sprzed lat!

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Zmiany na lepsze. Chyba!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s