Czarny poniedziałek

doors-1690423_1920

Zostało to powiedziane już wielokrotnie.

Nikt z nas… Matek, Polek, Kobiet nie chce zabijać. Tu chodzi w moim rozumieniu wręcz przeciwnie  – o ratowanie życia. Matki czy dziecka.

Dlaczego mam zgadzać się na narażanie życia mojego przyszłego dziecka nie wykonując mu badań prenatalnych? Mam rezygnować z diagnostyki, z wiedzy lekarzy, ze sprzętów, które wykrywają wady wrodzone i już w łonie matki można je zoperować ratując życie? Jeśli wydaje się tym komikom, że kobieta chodzi na badania, aby zobaczyć na nich siusiaka dziecka lub jego brak – oświadczam – mylicie się. Dlaczego mam nie badać mojego poczętego dziecka, pozwolić, aby ktoś zdecydował za mnie, że moje dziecko ma odejść, bo „taka jest wola”. Argumentem podobno jest, iż badania prenatalne mogą spowodować poronienie. W małym procencie tak, jednak ich waga jest olbrzymia, a korzyści nieporównywalne. Może zakażmy robienia operacji, bo obywatel też może zejść na stole?

Dlaczego?

Dlaczego mam patrzeć na to jak zgwałcone dziecko rodzi dziecko. Patrzy na nie przez całe swoje życie, pielęgnuje swoją traumę i w oczach dziecka widzi oczy gwałciciela? Dlaczego chcą skazać to dziecko na wytykanie palcami, poniżanie, upodlanie, bo jest przecież bachorem z gwałtu, a matka puszczalską, bo pewnie za krótką spódnicę miała…

Historie są różne, tak samo jak kobiet są miliony. Chciałabym mieć prawo zdecydować. Dziś nie wiem czy usunęłabym ciążę, która skazana jest na śmierć, jeśli nie zagrażałaby mojemu życiu. Po prostu nie wiem, bo mam to szczęście że nie byłam i nie jestem w takiej sytuacji. Możliwe że dobrym wyjściem dla niektórych kobiet jest możliwość zobaczenia, pożegnania się z dzieckiem. Możliwe, że ich sumienia i psychiki są wtedy spokojniejsze. Dajmy im szansę wyboru. Nie zamykajmy drzwi. Dajmy jednak też możliwość zakończenia ciąży wcześniej tym, dla których noszenie nieuleczalnie chorego dziecka pod sercem jest koszmarem i traumą.

Dlaczego tak łatwo i prosto prolajfowcy chcą uchronić życie, które udowodnione ma, zbadane i zatwierdzone, iż ewentualnie przeżyje kilka godzin, może dni  – możliwe że na morfinie a następnie odejdzie. Jego matka dostanie na przykład zakażenia krwi i osieroci swoje już istniejące, żyjące i potrzebujące jej dzieci? Czy to rzeczywiście jest takie boskie? Czy to, że umrą dwie osoby, a matka poświęci swoje życie nada jej majestatu? Świętości? Sąsiedzi powiedzą jakie to ona złote serce miała, wzniosą lament na pogrzebie, a później zaparzą herbatę przed telewizorem i nikt z nich za tydzień nie będzie już pamiętał  o tej pustce jaką zostawiła owa matka w domu po swoim odejściu?

Dlaczego po stracie dziecka, leżąc we łzach w szpitalu i czekając na poranne łyżeczkowanie macicy, słuchając głosów rodzących się dzieci i krzyków z bólu matek rodzących je, mam być oskarżona o ewentualne celowe wywołanie poronienia? Dlaczego mam za to pójść do więzienia? Ja i tak już czuję się jak wydmuszka, nic nie warta, gorsza, niezdolna do donoszenia ciąży osoba i wy, wszechmocni, jeszcze każecie mi się tłumaczyć z tego w sądzie jak doprowadziłam do poronienia? Nie chcecie otoczyć mnie opieką psychologa i okazać pomoc tylko wytknąć jaka jestem dla was bezużyteczna? W tym momencie ja to wiem i szczerze kolejny kop w dupę nie jest mi potrzebny…

Serio. Tu nie chodzi o zabijanie. Nie jesteśmy tak głupie i proste. Tu chodzi o ludzki odruch ratowania i matki i dziecka.

Obudźcie się!

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Czarny poniedziałek

  1. Niestety w oczach kościoła katolickiego rola kobiety ogranicza się do bycia macicą. Kobieta ma rodzić dzieci, jak najwięcej i za wszelką cenę. I niestety religia nie ma nic wspólnego z rozsądkiem i smutne jest to, że w tym przypadku, wiara jest źródłem nieszczęścia, a nie radości. Ksiądz, który nie ma ani rodziny, ani dzieci nigdy nie zrozumie co to znaczy być rodzicem, jaką tragedią jest gwałt dziecka i jak olbrzymią traumą staje się konieczność wychowywania dziecka poczętego w wyniku gwałtu.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s