Bez czy z

mug-219844_1280

Córka moja przeziębiona. Smaruję ją jakimiś mazidłami, katuję syropami.

Mieszam herbatę, a ona wchodzi do kuchni.

– Co robisz?  – pyta

– Herbatę malinową dla Ciebie.

– Z miodem? – upewnia się

– No oczywiście – potwierdzam i jednocześnie dolewam do herbaty odrobinę soku domowej roboty mojej babci.

– A co teraz wlałaś? – zaciekawiona dopytuje

– Sok z bzu. Dobry na przeziębienie – mówię

– A co to jest bzu? Nie znam takiego owocu – wzrusza ramionami Lena

– Nie bzu, tylko BEZ – staram się na szybko naprowadzić ją na właściwe myślenie

– No mówiłaś że z sokiem, a teraz mówisz że BEZ? No to BEZ czego w końcu?

 

To sobie pogadałyśmy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s