Drogowe opowieści

driver-1149997_1920.jpg

Wracam z pracy. Słońce lekko mnie oślepia mimo ciemnych okularów. Jestem jakaś melancholijna i nie skupiona na trasie. Snuję się po prawym pasie, nie spieszę się, bo babcia została z dziećmi, nie muszę być na minutę… Wakacje…

Nagle kątem oka po swojej lewej stronie widzę samochód, który się ze mną zrównuje na drodze. Obracam głowę. Prowadzi na oko koleś koło trzydziestki. Rozmawia przez komórkę przytrzymując ją ramieniem. Włosy ma zaczesane do góry, ciemne okulary. Uśmiecha się, nonszalancko kieruje jedną ręką, a drugą… mi macha.

Lekki zdziw, bo jakoś nie zdarza mi się często, aby ktoś jechał ze mną równolegle autostradą i mi machał. Nie to, że pokazuje mi że złapałam gumę. Nie to, że kiwa mi, że przepaliła mi się żarówka, abo ciągnę za sobą puszki po ananasach. On najnormalniej się uśmiecha i mi macha.

Kurde. Myślę sobie. Niemożliwe, że podoba mu sie moja wakacyjna opalenizna – bo już zeszła.

Niemożliwe, że leci na mój samochód – bo mimo teorii mojego syna, że czerwone są najszybsze, mój jest tylko czerwony.

Niemożliwe, że mnie zarywa, bo na tylnej szybie mam dwa żółte trójkąty ostrzegawcze że wiozę dzieci, więc sorry, żaden około-trzydziestolatek nie rwie się z motyką na księżyc.

No ale kurde, mimo wszystkich przeciwności losu jakie mogę wymyślić  – on wciąż mi macha!

Dobra koleś! Odmachuję mu, co mi szkodzi. Zaraz zjeżdżam z autostrady, on pewnie potnie prosto za swymi marzeniami.

Nie! Kiedy już mu odmachałam on zwalnia, zmienia pas i zaczyna jechać za mną. Przypatruję się mimo rażącego słońca dokładniej w lusterku.

Motyla noga, kurtka na wacie, kurczę blade!

Nie wierzę, patrzę jeszcze raz.

O, w mordę! Zaraz chyba umrę ze wstydu przed samą sobą! Spłonę jak pochodnia, obleję się purpurą i schowam mózg do kieszeni, aby nie słyszeć własnych myśli. Ukryję głowę w piasku i mimo wystającego dupska będę wpierać światu, że to nie ja.

Patrzę w lusterko trzeci raz i wiem jedno.

To mój własny, jedyny, rodzony brat! 🙂

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s