Powroty są trudne. Powrót do miejsca, z którym coś Ci się kojarzy, powrót do wagi sprzed lat. Powrót do bolesnych wspomnień, powrót do ćwiczeń. Powrót do pisania też. Bo mimo że w przepaści miesięcy mnie tu nie było, to nie znaczy że mnie naprawdę NIE BYŁO. Myślałam  o pisaniu, marzyłam o nim. Myślałam o tematach, o słowach układających się w zdania. Obserwując rzeczywistość byłam tu. Byłam tu myślami, ale bałam się wrócić. Czytałam inne opowieści, blogi, książki i myślałam o tym miejscu. Byłam tu.

Życie jednak pokazuje, że czasem trzeba zrobić krok w tył, aby móc zrobić krok wprzód. Są ludzie, którzy mają tę odwagę w sobie i mnie pozostaje się od nich tylko uczyć. Obserwując ich walkę o szczęście i o marzenia mogę tylko czerpać odwagę, wewnętrznie jednak wciąż bojąc się bardzo…

4 uwagi do wpisu “

  1. Dorota

    Zaneta super, ze wrocilas i gratuluje odwagi, bo pewnie powroty bywaja ciezkie. Ale mam nadzieje, ze od czasu do czasu bede mogla cos fajnego/smiesznego tu przeczytac …szczerze mowiac nawet ostatnio, nie wiedziec czemu, pomyslalam ze dawno nic nie czytalam na Twoim blogu 🙂
    pozdrawiam serdecznie i czekam na wiecej 🙂
    Dorota

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s