Moja córka ma 9 lat!

adult-1807500_1920

– Północ! – Dziewięć lat temu krzyknęła położna, kiedy na rękach trzymała moje dziecko. Moje dziecko. Jak to wspaniale brzmi.
Urodziłaś się dokładnie o północy z 4-go na 5-go marca, jednak po kilku minutach okazało się, że tak się urodzić nie można i należy wybrać dla Ciebie stosowną datę, tj. 23.59 dnia 4 marca lub 00.01 dnia 5 marca.
Wybraliśmy 4 marca, gdyż tak własnie w punkt było zapisane w książeczce ciąży i tak właśnie punktualnie zjawiłaś się wśród nas.
Może to skrzyżowanie dni czy też gwiazd lub numerów, na którym stanęłaś, sprawiło że jesteś taką wspaniałą i wyjątkową mieszanką.
Mieszanką energii, wstydliwości, odwagi, zaangażowania i wrażliwości.
Jesteś wielbicielką śledzi, awokado, chrzanu, bigosu i sosu czosnkowego, który robimy z jogurtu greckiego. Pijesz herbatę malinową tylko jednej firmy, bo inne rozpoznajesz i Ci nie smakują.
Kiedy coś Ci zasmakuje na przykład teraz jest to pesto, jesz to, aż wyjesz całą krajową roczną produkcję. Dodajesz do makaronu, ryżu, smarujesz nim kanapki, tortille, jajka, parówki. Wiele razy mówiłam Ci, żebyś nie jadła żelków, bo to woda z cukrem i kolorową chemią. Dopiero kiedy w szkole Pani powiedziała Ci, że dodawana jest do nich „sproszkowana kość świni” wróciłaś i zrobiłaś aferę, że nigdy Ci o tym nie mówiłam i przecież to jest tak ohydne, że nie zjesz już nigdy żelka. I ku mojemu zdziwieniu nie jesz.

Jesteś pewna swego i głośno wygłaszasz swoje poglądy. Możliwe że nie zjednuje Ci to rzeszy przyjaciółek, ale jeśli już się zaprzyjaźnisz, to jest to przyjaźń dla Ciebie wartościowa i ważna.

Jesteś wspaniałą koleżanką, oddaną i zaangażowaną uczennicą. Zawsze zgłaszasz się do wszystkich konkursów, choć ja od Ciebie tego absolutnie nie wymagam. Robisz szopki, kartki, papierowe instrumenty, piszesz dodatkowe, nieobowiązkowe testy sprawdzające, uczysz się wierszy do recytacji i zawsze angażujesz się całą sobą w życie szkoły. Jesteś wielbicielką karteczek, na których zapisujesz jakieś sekrety, liściki do koleżanek, składasz, zginasz, wręczasz.
Robisz najpiękniejsze laurki czy to dla mnie czy dla koleżanek, z całkowicie własnej woli.

Kiedy miałaś rok i cztery miesiące pojawił się na świecie Twój brat. Wtedy, kiedy prosiłam Cię abyś popilnowała go, aby nie spadł z kanapy, albo podała mi dla niego pieluchę, którą przecież Ty też wciąż nosiłaś, wydawało mi się to normalne.
Dziś wiem, że prosiłam Cię o coś niewyobrażalnego, bo przecież Ty byłaś wciąż tak maleńka, ale jakże dojrzała! Wtedy tego nie widziałam, bo zawsze byłaś dla mnie już „tą starszą siostrą”. Dziś to doceniam i Cię podziwiam.
Nigdy nie zrobiłaś bratu krzywdy, nie wsadziłaś palca do oka, nie popchnęłaś i nie szarpnęłaś, mimo że miałaś do tego całkowite prawo, bo byłaś zaledwie rok z haczykiem starsza od niego.

Jesteś najlepszą siostrą jaką mógł mieć Twój brat, mimo różnych sytuacji zawsze stoisz za nim murem i ciągniesz do zabawy w szkołę albo inne grupowe wygibasy.
Kochasz sport, jednak nie lubisz rywalizacji. Stresuje Cię ona. W sporcie szukasz kumpelki, z którą możesz zagadać, pośmiać się, poplotkować i poruszać się razem.
Rozumiem Cię.

Uwielbiasz czytać i pękam z dumy kiedy w sobotę rano wchodzę do Twojego pokoju, a Ty obudzona wcześniej czytasz książkę…
Zawsze mówisz co uważasz, głośno manifestujesz uczucia, co jest fajne, bo od razu wiadomo o co Ci chodzi i łatwo się z Tobą porozumieć, bez zbędnych domysłów.
Jesteś trzpiotką, bardzo niecierpliwą i jeśli coś Ci nie wychodzi to rzucasz zeszytami i wypisujesz się średnio raz w tygodniu z zajęć gry na keyboardzie. Jednocześnie jesteś umiejącą się skupić uczennicą.

Jesteś naszym domowym gumowym uchem i ogarniasz każdy temat jaki jest w domu poruszany.
Wiesz wszystko o planach, o zakupach, wiesz co gdzie leży, który płyn, maść, ładowarka jest do czego. Znasz hasła do laptopów, komórek.
Ogólnie wszystko chcesz wiedzieć, masz tysiąc pomysłów na minutę i zasypujesz nas pytaniami.

Lubisz pomagać w kuchni. Obierać, mieszać, doprawiać, miksować, wycinać pierniki, smażyć jajka sadzone.
Kiedy oglądasz telewizję okręcasz się wokół swojej osi jak planeta, bo nie umiesz usiedzieć na miejscu. Nie jesteś nadpobudliwa, po prostu taka jesteś.

Potrafisz rzucić fochem, trzasnąć drzwiami i pokazać pazur.
Kiedy miałaś zadanie w szkole narysować siebie za 20 lat przyniosłaś rysunek dziewczyny w czarnych wysokich butach, kapeluszu słomkowym na głowie i z tatuażem na ramieniu.
Nie dajesz nam się nudzić ze sobą wcale!

Dziś są Twoje 9-te urodziny i nie mogłabym sobie wymarzyć, że mogłabyś być wspanialsza. Bo nie mogłabyś.
Spełnienia marzeń córeczko! Bądź szczęśliwa!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s