Kolejny dzień, jakże podobny do wczorajszego.

corona-5035180_1920

Pandemii dzień kolejny. Numer dnia oscyluje koło numeru ostatniego odcinka Klanu. Przynajmniej tak to odczuwa mój mózg.
Najlżej przechodzą chyba to dzieci, które mogą rozmawiać na skajpajach i innych apkach.
Cieszą się, że kiedyś zła matka nie dająca komputera teraz sama mówi „A chcesz pogadać z koleżanką?”
Odpowiedź jest zawsze na tak. Co się okazuje, po którejś rozmowie dziewczyny grają już w warcaby ze sobą i ubierają modelki w modne ciuszki.
Nie pytajcie mnie jak się tego nauczyły. Nie wiem. Czuję się głupia, ale zostawiam to jak jest. Bawią się dobrze.
Jeśli chodzi o postępy naukowe. Córka nadal błądzi po tabliczce mnożenia. Dziś 5×9 wynosiło 90.
Prawie wpadłam pod stół jak to usłyszałam i już się pogodziłam, że ekonomisty z niej nie będzie.

Syn nie goni za kontaktem przez telefony. Na pytanie od babci „Tymuś co tam robisz?” Odpowiada „No przecież rozmawiam z Tobą!”
Jego mózg to mózg statystycznego faceta. Nie jest stworzony do godzinnych rozmów o niczym.
Zaczyna naukę ortografii, jest wesoło. Czasem myślę, że nauczenie się japońskiego byłoby prostsze niż przyswojenie zasad pisowni naszego języka.
Bo skoro „miód”, bo „miody”, tu sprawa jest prosta, to dlaczego „który”, nie nie „ktury”?

– No bo tak jest – mówię mu
– A dlaczego? – dopytuje
– Bo taki jest język polski
– Bez sensu – kwituje

I na tym kończymy lekcję, argumentów mi brak. Wygrał.

Co do wfu, planowany jest na piątek, ale już dziś syn chodzi w butach sportowych po domu, pewnie sądzi że nie zdąży, więc w razie coś lepiej je mieć blisko siebie.

Moje dresy zamieniły się w leginsy i zwalam na to, że w praniu się skurczyły.
Wafelki, babeczki, ciasteczka i paluszki w ilości hurtowej na pewno nie mają na ten fakt wpływu, prawda?

2 uwagi do wpisu “Kolejny dzień, jakże podobny do wczorajszego.

  1. Z telefonem i rozmowami na messengera mam tak samo. Nie raz sama mówię do syna żeby zadzwonił do dziadków, cioć lub dalekiego kuzyna. Mam wyrzuty sumienia ale nam tez należy się chwila oddechu. Szczerze to mam wrażenie że mamy teraz więcej zajęć niż dotychczas. I mimo że młody kończy dopiero przedszkole bieżące lekcje plus ruch ( obowiązkowo bo dom by rozniósł) plus zajęcia dodatkowe ( np logopedia) zajmują nam sporo czasu w ciągu dnia. A jeszcze czytanie i pisanie? Bo kiedy jak od września szkoła. Pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. mum

      Dokładnie mam takie samo odczucie. Kiedyś miałam moment po pracy, aby wypić herbatę.. Dziś w tym czasie nadrabiam pracę, bo w ciągu dnia dzieci ogarniam. Grafik napięty jak nigdy mimo że niby „siedzimy” w domu. Pozdrawiam ❤

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s