Dzień Dziecka

children-1149671_1920

Gdybym ich nie miała, nie mówiłabym „załóż kapcie” siedemnaście razy dziennie, nie kupowałabym puzzli 3D i nie powtarzała w kółko „odnieś talerz do zlewu”. Nie wkurzałabym się na dziury na kolanach i nie zachwycała legginsami w jednorożce. Nie musiałabym poznawać bohaterów kreskówek i nie dowiedziałabym się co znaczy „Ellówa”.

Gdybym ich nie miała, nie budziłabym się nocą co 40 minut aby sprawdzić temperaturę jak są chorzy, nie robiłabym okładów zimną łyżką na guzy na głowie i nie śmiałabym się z żartów o kupie. Nie dowiedziałabym się, że można czuć aż tak duży strach jeśli dzieje się im coś złego i że można tak bardzo tęsknić. Nie piekłabym babeczek w kształcie misia i rakiety oraz nie szukała pościeli w planety i różowe flamingi.

Gdybym ich nie miała, nie miałabym ścian poklejonych ich rękami, nie miałabym dywanu uklejonego ciastoliną i rozlanego płynu do baniek na podłodze. Nie miałabym tysiąca zdjęć jak robią durne miny, nie wypowiedziałabym miliona słów tłumacząc zawiłości świata. Nie dowiedziałabym się, że geografia może być tak pasjonująca i że istnieje klucz basowy.

Nie jechałabym w Sylwestra na SOR z pękniętym uchem i nie dowiedziałabym się, że po ugryzieniu przez muchę można mieć fioletową nogę od opuchlizny. Nie wiedziałabym, że można zamówić aparat ortodontyczny z zatopionym brokatem i że można mieć aż tak brudne paznokcie nie wjeżdżając do kopalni węgla, ale będąc tylko na dworze.

Nie widziałabym, że można się cieszyć z tego, że na obiad jest makaron w sosie pomidorowym i że lody zawsze wywołują uśmiech na twarzy. Nie przeszywałby mnie strach aż do szpiku kości i nie wylałabym morza łez wzruszenia oraz nie pękałabym z dumy dziesiątki razy.

Na pewno nie dowiedziałabym się, że różowa szczoteczka do zębów lepiej myje zęby (w przypadku dziewczyn), a w przypadku chłopaków lepiej nie umyć wcale niż umyć różową, gdyż istnieje niebezpieczeństwo zamiany w dziewczynę.

Nie poznałabym wielu wspaniałych ludzi z okolicy, którzy też są rodzicami i pewnie nigdy nie pojechałabym do planetarium.

Nie wkurzałabym się tysiąc razy i nie miała przez to wyrzutów sumienia tysiąc i jeden raz. Nie dostałabym laurek, kwiatków, buziaków, przytulańców, moje bluzki nie byłyby mokre od ich łez wzruszenia i rozczarowania.

Nie przeżyłabym tych wielkich i małych emocji, tych złych i pięknych, tych wszystkich, które sprawiają, że życie z nimi jest najlepsze i nigdy by takie nie było, gdybym ich nie miała.

Kocham Was! ❤ Mama.

PS. Najlepszego Dnia Dziecka dla wszystkich Dzieci! Niech Wasze dzieciństwo będzie wspaniałe i bajkowe, a zaprocentuje to w przyszłości mądrymi dorosłymi.

 

2 uwagi do wpisu “Dzień Dziecka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s