Szczęście niejedno ma imię

We wtorek był ostatni dzień szkoły w tym roku. Ja oddycham z ulgą, a Wy? Uff. Już teraz została mi „tylko” praca na głowie, a w sumie nawet nie, bo do końca roku wagaruję na urlopie. No żyć nie umierać, ale czuję że należało mi się, bo jestem zgryziona, zmemłana i wypluta przez ten rok. …

Czytaj dalej Szczęście niejedno ma imię

Tuż tuż…

Kiedy choinka ubrana, igły nawet lekko się sypią, lampki zdobią dom i świąteczne bibeloty stoją po kątach. Kiedy w pracy jak zawsze najwięcej roboty właśnie teraz i ze snu wybudza Cię twoje biurko ze stertą papierów strasząc niczym Buka Muminki. Kiedy zimową porą odzywa się twoje zapalenie jelita pozwalając ci jeść kleik ryżowy z bananem …

Czytaj dalej Tuż tuż…