Priorytety!

Tata zawozi dzieci na trening na rolkach, po drodze dostaje zadanie „kup makaron”. W drodze po owy makaron rozwala oponę do tego stopnia, że na oparach powietrza w kole turla się pod dom, jak już gasi silnik stoi na samej feldze. Rewelka! Wsiadam więc w mój samochód i jadę odebrać dzieci z zajęć. Lena z …

Czytaj dalej Priorytety!

Weź babo, ćwicz!

Wiem, że sport to zdrowie i pcham swoje dzieci zawsze do aktywności. Wiem, że trzeba się ruszać i że to wszystko tylko i wyłącznie dla zdrowia, zarówno fizycznego jak i psychicznego. Choć głowa mówi, weź się rusz, teoria opanowana do perfekcji, regułki wykute na blachę, to ciężko strasznie ruszyć tyłek na matę... Już miałam tyle …

Czytaj dalej Weź babo, ćwicz!

Zapach mężczyzny, a raczej wciąż chłopca

Dzieci to niekończące się pasmo inspiracji. To, co mówią, w co się bawią, jak reagują. Ich myśli i sposób rozumowania jest czasem tak abstrakcyjny, że Coelho i Gretkowska w jednym lepiej by tego nie wymyślili. Przykład? A proszę. Syn mój, Tymek, leży wieczorem w czystej pościeli. To, że jest czysta ma znaczenie. Podchodzę do niego, …

Czytaj dalej Zapach mężczyzny, a raczej wciąż chłopca

Kiedy zapytasz syna…

Siedzę i maluję sobie paznokcie. Robię to sama. Niezbyt regularnie, ale uwielbiam kiedy są takie świeże, błyszczące. Kto zna ten wie, że niby głupi paznokieć, a jakby człowiek miał na sobie kreację za milion dolarów, dodaje elegancji. Tak to czuję ja. Syn obok mnie układa LEGO. Głowa spuszczona, wpatrzona w instrukcję, dobiera po malutkim klocku …

Czytaj dalej Kiedy zapytasz syna…