Knebel, nie zakaz…

Mam swoje zdanie, mam do niego prawo. Jestem przeciwnikiem aborcji. Mogę? Mogę. Jestem przeciwnikiem aborcji, bo tak wyszło, bo taka była impreza, bo się zapomnieliśmy. Jestem przeciwnikiem takiej aborcji tylko dlatego, że jestem człowiekiem i uważam się za istotę myślącą, która bierze na siebie odpowiedzialność za swoje czyny. Macie inne zdanie? Macie prawo, mam i …

Czytaj dalej Knebel, nie zakaz…

Priorytety!

Tata zawozi dzieci na trening na rolkach, po drodze dostaje zadanie „kup makaron”. W drodze po owy makaron rozwala oponę do tego stopnia, że na oparach powietrza w kole turla się pod dom, jak już gasi silnik stoi na samej feldze. Rewelka! Wsiadam więc w mój samochód i jadę odebrać dzieci z zajęć. Lena z …

Czytaj dalej Priorytety!

Weź babo, ćwicz!

Wiem, że sport to zdrowie i pcham swoje dzieci zawsze do aktywności. Wiem, że trzeba się ruszać i że to wszystko tylko i wyłącznie dla zdrowia, zarówno fizycznego jak i psychicznego. Choć głowa mówi, weź się rusz, teoria opanowana do perfekcji, regułki wykute na blachę, to ciężko strasznie ruszyć tyłek na matę... Już miałam tyle …

Czytaj dalej Weź babo, ćwicz!

Zapach mężczyzny, a raczej wciąż chłopca

Dzieci to niekończące się pasmo inspiracji. To, co mówią, w co się bawią, jak reagują. Ich myśli i sposób rozumowania jest czasem tak abstrakcyjny, że Coelho i Gretkowska w jednym lepiej by tego nie wymyślili. Przykład? A proszę. Syn mój, Tymek, leży wieczorem w czystej pościeli. To, że jest czysta ma znaczenie. Podchodzę do niego, …

Czytaj dalej Zapach mężczyzny, a raczej wciąż chłopca