Dzień Dziecka

Gdybym ich nie miała, nie mówiłabym "załóż kapcie" siedemnaście razy dziennie, nie kupowałabym puzzli 3D i nie powtarzała w kółko „odnieś talerz do zlewu”. Nie wkurzałabym się na dziury na kolanach i nie zachwycała legginsami w jednorożce. Nie musiałabym poznawać bohaterów kreskówek i nie dowiedziałabym się co znaczy „Ellówa”. Gdybym ich nie miała, nie budziłabym …

Czytaj dalej Dzień Dziecka

Ach ten syn, czyli nauka sobie, a natury nie oszukasz.

Nie od dziś wiem, że facet to stan umysłu. Ile to jest tekstów o Wenus i Marsie, ile to się mówi o różnicy płci i innej konstrukcji mózgu płci. Że wielozadaniowość, że tylko jedna rzecz, że skupianie się i koncentracja i w ogóle. Ale ja sobie myślę, nie no, mój syn to będzie inny, mój …

Czytaj dalej Ach ten syn, czyli nauka sobie, a natury nie oszukasz.

Aby do przodu!

Wiosna pełną parą, trawa rośnie jak szalona, miliony monet wydane na nawozy i wodę, aby z klepiska zrobić boisko przyniosły rezultaty. Pogoda nie rozpieszcza, więc nie spędzamy takiej ilości czasu na dworze, na którą tak naprawdę mamy ochotę. Zdalna szkoła weszła dzieciom na tyle w krew, że w sobotę Tymek po ósmej wpadł do sypialni …

Czytaj dalej Aby do przodu!

Dzień Mamy

I łażą tak jak przylepy mimo że mają już 9 i 7,5 lat. I pytają tysiąc razy dziennie. A dlaczego?, A czy mogę?, A po co?, A gdzie idziesz?, A po co to kupiłaś?, A muszę?, A mogę? I jak już zasycha Ci język w gardle i wcale Ci się nie chce odpowiadać, a Twoja …

Czytaj dalej Dzień Mamy